Memo Paris Moroccan Leather – Indigo i zieleń w bramach Chefchaouen
Moroccan Leather z 2018 roku to zapach, który stanowi fascynujący kontrast dla Irish Leather i Oriental Leather. Zainspirowany „błękitnym miastem” Chefchaouen, jest zapachem niezwykle zielonym, aromatycznym i głębokim. Alienor Massenet stworzyła kompozycję, w której skóra nie jest dymna ani zwierzęca, lecz nabiera niemal mineralnego, roślinnego charakteru. To perfumy typu unisex, które pachną jak luksusowy olejek w słońcu Północnej Afryki.
Dlaczego Moroccan Leather to zapach, który intryguje strukturą?
Iskrzący, przyprawowy start: Zapach otwiera się świeżością mandarynki i ostrym, świdrującym w nosie imbirem. To wejście jest rześkie i energetyzujące, zapowiadając zapach, który mimo skórzanego fundamentu, pozostaje pełen powietrza.
Pudrowo-kwiatowe serce: Środek kompozycji to popis elegancji. Dominujące masło irysowe nadaje zapachowi kremowej, luksusowej tekstury, która w połączeniu z egzotycznym ylang-ylang i kwiatem pomarańczy tworzy wrażenie miękkości. To tutaj zapach staje się najbardziej szlachetny i „millesime”.
Zielona, żywiczna baza: To najmocniejszy punkt programu. Skóra zostaje tu spleciona z gorzkim, zielonym galbanum, cyprysem oraz ziemistą wetywerią. Dodatek styraksu i fasolki tonka w bazie zapewnia kompozycji balsamiczne, ciepłe wykończenie, które sprawia, że zapach pięknie „osiada” na skórze, przypominając aromat najdelikatniejszego zamszu.
Dla kogo i na jaką okazję?
Memo Paris Moroccan Leather to perfumy niezwykle uniwersalne. Ich zielono-skórzany charakter sprawia, że doskonale pasują zarówno do casualowych stylizacji, jak i do garnituru czy eleganckiej sukni. Świetnie sprawdzają się wiosną i jesienią, oferując trwałość i projekcję, która jest wyraźna, ale nie przytłaczająca. To pozycja obowiązkowa dla fanów irysa, galbanum oraz nowoczesnych, „roślinnych” interpretacji skóry.






































